Czy widziałeś bracie kiedyś ścierwojada?
Ten ścierwojad to jest bardzo cwany gość
Wcale on nie przypomina płaza ani gada
Nie podobny też do psa choć lubi kość

Jedni mówią, że to leń i pasożyt
Inni, że to całkiem bystry facet jest
Takich czasów każdy wokół dzisiaj dożył
Ścierwojadom dobrze pozostałym źle

To ballada o ścierwojadach
O ścierwojadach to ballada
To ballada o ścierwojadach
O ścierwojadach to ballada

Sensem życia tu kieruje prosta prawda
Żeby przetrwać musisz własną nogę zjeść
Polska rajem jest dla ścierwojada
Ślepcom światło pozostałym zez

Powiem wam to jeszcze na odchodne
Swe trzy grosze tutaj głośno wtrącę
Ludzie rozmieniają się na drobne
Zupełnie tak samo jak pieniądze

To ballada o ścierwojadach
O ścierwojadach to ballada
To ballada o ścierwojadach
O ścierwojadach to ballada


Pani Stefo, cztery piwa proszę 


Gdy zamawiam pierwsze piwo
To ty lekko się uśmiechasz
Mówisz, że znasz chłopcow z Ziyo
I do kufla coś mi wlewasz

Gdy już piję drugi kufel
Patrzę tępo na twe nogi
Grześ Ciechowski to twój kumpel
Mowił ci "możesz zadzwonić"

ref. O ooo, dajcie więcej piwa
o ooo, głowa mi się kiwa

Wlewam w siebie trzeci browar
Tu Waglewski razem z żoną
Ostro się gimnastykował
Pili z tobą ci z De Mono

Kiedy żłopię czwarte wiadro
To ty szepczesz mi do ucha
Że ci coś do oka wpadło
I John Lennon tego szukał

ref. O ooo, dajcie więcej piwa
o ooo, głowa mi się kiwa

Ledwo stoję już na nogach
Język mi się całkiem plącze
Johny Rotten cię całował
Usta w piwie ciągle moczę

Gdy wynoszą mnie już z knajpy
Bo strzeliła mi wątroba
Ty z daleka za mną warczysz
BIG CYC tutaj też tankował

ref. O ooo, dajcie więcej piwa
o ooo, głowa mi się kiwa

Skiba, chodź na słówko