Jak słodko być idiotą
Zimą chodzić na bosaka
Nocą tłuc szyby w oknach
A w dzień na golasa latać
Nie znać się na polityce
I być głupim w każdym calu
Jak zdrowo być wariatem
W tym popieprzonym kraju
ref. Jak słodko zostać świrem
Choć przez chwilę
Choć przez chwilę
Ja się nie dam, ja się nie dam
Będę inny niż wy wszyscy
Pędzę, gonię i uciekam
Ślina mi na pysku błyszczy
Poprzewracam to co stoi
I połamię konwenanse
Od normalnych tu się roi
Tylko dureń ma dziś szansę
Hurra Huba...
Hurra Huba...
Hurra Huba...
Hurra Huba...
Panie i Panowie
To się tańczy na głowie
Bo Huba to jest grzyb
Lecz Hubę też się tańczy
Dziś tańczy baba gruba
I państwo Hubę hula
W tańcu się nie przytula
Lecz Hubę także tańczy
Hurra Huba...
Hurra Huba...
Hurra Huba...
Hurra Huba...
Chłopcy i dziewczęta
Niech każdy zapamięta
Że Huba to jest grzyb
Lecz Hubę też się tańczy
Dziś tańczy baba gruba
I państwo Hubę hula
W tańcu się nie przytula
Lecz Hubę także tańczy
Hurra Huba...
Hurra Huba...
Hurra Huba...
Hurra Huba...