Gdy Polacy się rozkręcą
Piją wódkę jedzą mięso
Rzeźnia duże ma obroty
Przed świętami i w soboty
Jest cudownie i rodzinnie
W telewizji serial płynie
Są kolędy na kompakcie
Pieką ciasta wszystkie babcie
Nastrój wszędzie jest świąteczny
Dziś rodzinka kaca leczy
U sasiadów brak nastroju
Bo ich syn się zabił w woju
Idą świeta idą święta
W rzeźni kwiczą już zwierzęta
Bombki wiszą na choince
Wszyscy w domu zjemy szynkę
Idą święta idą święta
Każdy myśli o prezentach
Tata został Mikołajem
Bo już forsy nie miał wcale
Wozi worki po mieszkaniach
I do pensji tak dorabia
Mama się o niego martwi
Bo ma w domu wannę karpi
Gwiazdka świeci śnieżek prószy
I na sankach marzną uszy
Tata karpia nam nie zabił
Bo Mikołaj ostro zapił
(zeznania Krzysztofa Krawczyka przed Trybunałem Stanu)
Elvis Presley był z plastiku
Miał na głowie kukuryku
Jimmi Hendrix wielki Murzyn
Swą gitarą ludzi wkurzył
Płaczą wierzby, wszystkie drzewa
Janis Joplin już nie śpiewa
Nad stadionem wielki neon
Nie wystąpił już John Lennon
ref. Wszyscy oni poszli w piach
Będę śpiewał tylko ja
Wszyscy oni poszli w piach...
Krawczyk się podoba wszystkim
Ciągle kręci teledyski
Był w Bułgarii i w Afryce
Na Jamajce w Ameryce
Krzychu śpiewa, tak jak nikt
On ma do śpiewania dryg
Że go mamy to się cieszmy
Niech Krawczyk będzie wieczny
ref. Wszyscy oni poszli w piach
Będę śpiewał tylko ja
Wszyscy oni poszli w piach...
Tylko on......................
Tylko on......................
Tylko on......................
Tylko on......................
Młody faszysta i stary dziadek
Wspólnie stanowią dobraną parę
Byli czerwoni a są brunatni
Muru już nie ma w mózgu wciąż kraty
Pilsnera wypić trzema łykami
Porządek zrobić wreszcie z Żydami
Gdy Polizei to dawać chodu
Napluć na twarz wszystkim ze Wschodu
Uuuu....aaaa
Berlin Zachodni, Berlin Zachodni
Stoją faszyści co drugi chodnik
Za każdym rogiem rośnie nienawiść
Polak to świnia trzeba go zabić
Młody Klaus i stary Johann
Obetną język i dadzą w nochal
Pracy nie ma, benzyna droga
Niemcy do Niemców, obcy wynocha
Honeker w Chile, Hitler wciąż żyje
Krew na ulicach jutro ktoś zmyje
Młody faszysta i stary dziadek
Wspólnie stanowią dobraną parę
Uuuu....aaaa
Berlin Zachodni, Berlin Zachodni
Stoją faszyści co drugi chodnik
Za każdym rogiem rośnie nienawiść
Polak to świnia trzeba go zabić