Gdy Polacy się rozkręcą
Piją wódkę jedzą mięso
Rzeźnia duże ma obroty
Przed świętami i w soboty
Jest cudownie i rodzinnie
W telewizji serial płynie
Są kolędy na kompakcie
Pieką ciasta wszystkie babcie
Nastrój wszędzie jest świąteczny
Dziś rodzinka kaca leczy
U sasiadów brak nastroju
Bo ich syn się zabił w woju
Idą świeta idą święta
W rzeźni kwiczą już zwierzęta
Bombki wiszą na choince
Wszyscy w domu zjemy szynkę
Idą święta idą święta
Każdy myśli o prezentach
Tata został Mikołajem
Bo już forsy nie miał wcale
Wozi worki po mieszkaniach
I do pensji tak dorabia
Mama się o niego martwi
Bo ma w domu wannę karpi
Gwiazdka świeci śnieżek prószy
I na sankach marzną uszy
Tata karpia nam nie zabił
Bo Mikołaj ostro zapił
Taka Polska nie jest krajem
Ale można coś wyżebrać
Choć nie lubią go skinheadzi
A pijacy chcą mu wjebać
Znowu przespał się na dworcu
Zęby umył gdzieś w kałuży
Z rana polazł już pod kościół
By domagać się jałmużny
On ma tylko osiem lat
I jak patrzy się na ludzi
Każdy coś mu czapkę da
Chociaż można się pobrudzić
ref. On przyjechał tu z Rumunii
I dla niego tu jest Zachód
Caucescu to był skurwiel
Każdy zdychał tam ze strachu
Na kartonie Matka Boska
W rękach krzyżyk lub medalik
Każdy Polak to ma fioła
Na symboli znak swój dali
Jego wielkie czarne oczy
Nauczyły się już kłamać
Brat umiera na suchoty
A on z głodu przestał wstawać
To jest takie kiepskie życie
Trzeba wszystkich brać na litość
Jego siostra też tu żebrze
By zarobić na swą przyszłość
ref. On przyjechał tu z Rumunii
I dla niego tu jest Zachód
Caucescu to był skurwiel
Każdy zdychał tam ze strachu
Coraz wyżej się wznosimy
My warszawskie nowe dzieci
Zbudowane ze śląskiej stali
Najlepszej na świecie
Naprzód, naprzód aktywiści
Nam nie trzeba aprobaty
Nikt by tego nie wymyslił
Sprzedać Bałtyk i Karpaty
Sprzedać Bałtyk i Karpaty
Sprzedać Bałtyk i Karpaty
Sprzedać Bałtyk i Karpaty
Sprzedać Bałtyk i Karpaty
ref. Precz od dziś ze starym światem
Nowe jutro zbudujemy
My ślepemu wręczymy statut
A głodnego zjemy
Stempel, podpis, kurs, szkolenie
Nie ma stary tego złego
Nic już dawno nie jest w cenie
Nie wystarcza do pierwszego
Po co myśleć, myślą inni
Nam tu tego nie potrzeba
"Młodzi, zdrowi, piękni, silni"
Sól tej ziemi zdrowa fedra
Sól tej ziemi zdrowa fedra
Sól tej ziemi zdrowa fedra
Sól tej ziemi zdrowa fedra
Sól tej ziemi zdrowa fedra
Precz od dziś ze starym światem
Nowe jutro zbudujemy
My ślepemu wręczymy statut
A głodnego zjemy