Gdy Polacy się rozkręcą
Piją wódkę jedzą mięso
Rzeźnia duże ma obroty
Przed świętami i w soboty
Jest cudownie i rodzinnie
W telewizji serial płynie
Są kolędy na kompakcie
Pieką ciasta wszystkie babcie
Nastrój wszędzie jest świąteczny
Dziś rodzinka kaca leczy
U sasiadów brak nastroju
Bo ich syn się zabił w woju
Idą świeta idą święta
W rzeźni kwiczą już zwierzęta
Bombki wiszą na choince
Wszyscy w domu zjemy szynkę
Idą święta idą święta
Każdy myśli o prezentach
Tata został Mikołajem
Bo już forsy nie miał wcale
Wozi worki po mieszkaniach
I do pensji tak dorabia
Mama się o niego martwi
Bo ma w domu wannę karpi
Gwiazdka świeci śnieżek prószy
I na sankach marzną uszy
Tata karpia nam nie zabił
Bo Mikołaj ostro zapił
Ala ma kota, milicja ma pałę
Ale ma pałę, milicja ma kota
Kot ma pałę, milicja ma Alę
Ale Ala tapla się w kale
Komisariat naszym domem
W naszym domu komisariat
W Gdańsku wyszedł nowy "Homek"
Skiba to jest niezły wariat
Czapki na uszy gwarancją sojuszy
Gdy strzelasz z "katiuszy" to puchną ci uszy
Program partii nas nie zmartwi
Armia Radziecka z tobą od dziecka
Chcemy z armią do Alaski
Dłuższe pały, lżejsze kaski
Państwo żywi i ubiera
Nie obciążaj, bo umiera
O co chodzi w tej piosence
Pokaż czy masz czyste ręce
Tęgie ręce, pusta głowa
Na to chyba forsy szkoda
Idzie drogą stary baca
Wszyscy w Polsce mają kaca
Dużo szczęścia i słodyczy
Chociaż z partią się rozliczym
QQRYQ, Antena Krzyku
Więcej prawdy, mało kitu
Pozdrowienia od podziemia
Do widzenia, świat się zmienia
Czołgi do Wołgi, smród na Wschód
My pomysłów mamy w bród
Łoło łoło łoło łoło
Co za durna piosenka
Coraz wyżej się wznosimy
My warszawskie nowe dzieci
Zbudowane ze śląskiej stali
Najlepszej na świecie
Naprzód, naprzód aktywiści
Nam nie trzeba aprobaty
Nikt by tego nie wymyslił
Sprzedać Bałtyk i Karpaty
Sprzedać Bałtyk i Karpaty
Sprzedać Bałtyk i Karpaty
Sprzedać Bałtyk i Karpaty
Sprzedać Bałtyk i Karpaty
ref. Precz od dziś ze starym światem
Nowe jutro zbudujemy
My ślepemu wręczymy statut
A głodnego zjemy
Stempel, podpis, kurs, szkolenie
Nie ma stary tego złego
Nic już dawno nie jest w cenie
Nie wystarcza do pierwszego
Po co myśleć, myślą inni
Nam tu tego nie potrzeba
"Młodzi, zdrowi, piękni, silni"
Sól tej ziemi zdrowa fedra
Sól tej ziemi zdrowa fedra
Sól tej ziemi zdrowa fedra
Sól tej ziemi zdrowa fedra
Sól tej ziemi zdrowa fedra
Precz od dziś ze starym światem
Nowe jutro zbudujemy
My ślepemu wręczymy statut
A głodnego zjemy