Rodzina już się od rana szykuje

Białą koszulę nakłada wujek
Matka szoruje nogi i łokcie
Babcia już pięknie maluje paznokcie

Bo po rosole, zawsze w niedzielę
Gdy proboszcz skończy sumę w kościele
Nie do teatru, ani do kina
Lecz do marketu rusza rodzina

I tak co tydzień, tak co niedzielę

Ojciec przy kasie walczy z portfelem
Nowa rozrywka, dzień pełen wrażeń
Bo hipermarket to świat ich marzeń

>Tu kupisz radio, tam starą dędkę
Tu elektryczny spławik i wędkę
Tu są za darmo fajne balony
Obniżka duża na kalesony

A przy nabiale z "Klanu" aktorzy
Mogą na serku autograf złożyć
Głośno pikają kreskowe kody
Kto kupi więcej trwają zawody

I tak co tydzień, tak co niedzielę

Ojciec przy kasie walczy z portfelem
Nowa rozrywka, dzień pełen wrażeń
Bo hipermarket to świat ich marzeń


Ludzie w Polsce byli pewni, ze to jest mój brat, 

Razem ukradliśmy księżyc, oszukałem was,
Twardo ukrywałem prawdę jak spirzowy dzwon,
że to wcale nie mój bliźniak tylko to mój klon.
Ref:
Atakują klony
Będą nas miliony
Dzisiaj Polska i Europa jutro cały glob
Atakują klony
Będą nas miliony
Kiedy władza w moich rękach rozmnażaniu STOP

Miliard takich samych ludzi, ale jeden muzg,
Nie ma żadnej opozycji został tylko Tusk,
Wszyscy dzisiaj wyglądają świetnie, tak jak ja
Tłumy klonów równym rokiem przemierzają świat.
Ref:
Atakują klony
Będą nas miliony
Dzisiaj Polska i Europa jutro cały glob
Atakują klony
Będą nas miliony
Kiedy władza w moich rękach rozmnażaniu stop

Ramie w ramie będzie kroczyć milion równych żon
Żeby klona nie mógł skrzywdzić jego własny klon
Już nie będzie terroryzmy, wojen, zła
Wszyscy przecież muszą myśleć tak jak brat i ja
Ref:
Atakują klony
Będą nas miliony
Dzisiaj Polska i Europa jutro cały glob
Atakują klony
Będą nas miliony
Kiedy władza w moich rękach rozmnażaniu stop