1. Przeszukamy wszystko wokół
Takie mamy polecenia
Pracujemy tu w ochronie
I kopiemy w przyrodzenia
Ref.:
W Polsce dawno nikt nie strzelał
Do przywódcy tego kraju
Lecz goryle są jak drzewa
Stoją wiernie i czekają
2. Nadęte pawiany
Ochraniane przez goryli
Czas epoki zamachowców
Mogą zginąć w każdej chwili
Ktoś rzucił pomidorem
Już zapali tego drania
To emeryt, starszy człowiek
Już mu kolbą walą w skronie
Tu jest taka filozofia
Że nie ufa się nikomu
Nieźle w ryja możesz dostać
Gdy coś robisz po kryjomu
Miałem wczoraj w głowie ból, w głowie ból
Bo mi na łeb zleciał ul, zleciał ul
Z ula zaś wyfrunął rój,
Frunął rój, naszpikował mi nos mój
Dziś był właśnie koniec lata
Słońce świeciło zza chmur
Klnę do kata przed mym nosem
Chiński mur
Chiński mur
Chiński mur
Chiński mur
Nie przyszedłem na spotkanie, yeah, yeah
Miałem opuchnięty nos, ło, ło, ło
Więc wybacz mi kochanie
Sam przeklinam los na głos
Dziś był właśnie koniec lata
Słońce świeciło zza chmur
Klnę do kata przed mym nosem
Chiński mur
Chiński mur
Chiński mur
Chiński mur
Młody faszysta i stary dziadek
Wspólnie stanowią dobraną parę
Byli czerwoni a są brunatni
Muru już nie ma w mózgu wciąż kraty
Pilsnera wypić trzema łykami
Porządek zrobić wreszcie z Żydami
Gdy Polizei to dawać chodu
Napluć na twarz wszystkim ze Wschodu
Uuuu....aaaa
Berlin Zachodni, Berlin Zachodni
Stoją faszyści co drugi chodnik
Za każdym rogiem rośnie nienawiść
Polak to świnia trzeba go zabić
Młody Klaus i stary Johann
Obetną język i dadzą w nochal
Pracy nie ma, benzyna droga
Niemcy do Niemców, obcy wynocha
Honeker w Chile, Hitler wciąż żyje
Krew na ulicach jutro ktoś zmyje
Młody faszysta i stary dziadek
Wspólnie stanowią dobraną parę
Uuuu....aaaa
Berlin Zachodni, Berlin Zachodni
Stoją faszyści co drugi chodnik
Za każdym rogiem rośnie nienawiść
Polak to świnia trzeba go zabić