Dresy moje ukochane
Ja zakładam Was nad ranem
Dres mam dres!
Mam trzy paski na ramionach
Każda laska jest już moja
Dres mam dres!
Idę w miasto w moich dresach
zrobię dym w delikatesach
Dres mam dres!
Ten kto nosi Adidasa
To jest facet pierwsza klasa
Dres mam dres!
Moi kumple to kibole
Każdy bawi się bejzbolem
Dres mam dres!
Punk ucieka hipis zmyka
Kiedy w dresach jest ekipa
Dres mam dres!
Ja noszę dres....
W dresach ojciec w dresach matka
W dresach nawet jest sąsiadka
Dres mam dres!
Każdy u nas w dresach chodzi
w dresach starzy w dresach młodzi
Dres mam dres!
I w Szczecinie i na kresach
Cały naród biega w dresach
Dres mam dres!
Wczoraj moja siostra ola
poszla w dresie do kościoła
Dres mam dres!
Kiedyś w dresach biegał Pele
I Gagarin latał w dresie
Dres mam dres!
Nie wiem drodzy przyjaciele
Co świat mody nam przyniesie
Dres gdzie dres!
Ja noszę dres...
bo wszyscy dresiaze to jedna rodzina starszy czy młodszy chłopak czy dziewczyna 2x
var so = new SWFObject('http://img1.wapster.pl/playermono5.swf', 'player', '20', '20', '7', '#000000'); so.addParam('wmode', 'transparent'); so.addVariable('graj', 'http://img1.wapster.pl/mp3srv.aspx%3Fid%3D884273%26demo%3D1&bcolor=ff6600'); so.write('topten884273')
Ta historia jest banalna
A zdarzyła się w koszarach
Przemoc, musztra, silna armia
Dobry żołnierz, wielki wariat
Nasz bohater, młot i kosa
Zwykły sobie szeregowy
Dyscyplinę bardzo kochał
Był sumienny i surowy
ref. Równaj szereg, zamknij mózg
W prawo patrz i naprzód marsz
Defilada, pełny luz
Wojsko, mięśnie oraz bat
Gdy ojczyzna go wzywała
Gotów był do wszystkich zadań
Czyścił lufy oraz działa
I na baczność zawsze stawał
Poszły w cacki wszytkie klocki
Gdy automat dali w łapy
Serią wyrżnął pół jednostki
Bo on lubił automaty
ref. Równaj szereg, zamknij mózg
W prawo patrz i naprzód marsz
Defilada, pełny luz
Wojsko, mięśnie oraz bat
Strach obleciał generała
Zuch z żołnierza był idiotą
Co przerzedził stan w koszarach
Jak arszenik lub samolot
To historia koszarowa
Strzelać może każdy wariat
Spust naciskasz, pęka głowa
Trzeba dzwonić po grabarza
ref. Równaj szereg, zamknij mózg
W prawo patrz i naprzód marsz
Defilada, pełny luz
Wojsko, mięśnie oraz bat
Jedno piwo chyba można
Balon tego nie wykaże
Drugie piwo, czemu nie
Policjanci nie lekarze
Skrzynia biegów, kierownica
Jedno mu się z drugim myli
Palant jedzie samochodem
Uciekają wszyscy żywi
Stop hamulec, dodać gazu
To się zwykle tak zaczyna
Koniec jazdy na cmenntarzu
Łatwiej jechać, niż się wstrzymać
W samochodzie z wódką
Jest jak z prostytutką
Zaczynasz radośnie
A po wszystkim gówno
ref. Gdy alkoholu pełne nieba
Pękają mózgi oraz drzewa
Gdy alkoholu pełne nieba
Pękają mózgi oraz drzewa
Tak śpiewał Wołek Jan
O polskiej myśląc duszy
Ogólny nietrzeźwości stan
Na drodze wszystkich suszy
Lecz tu poety nie potrzeba
Gdy na jezdni problem taki
Gdy alkoholu pełne nieba
Pękają mózgi i zderzaki
ref. Gdy alkoholu pełne nieba
Pękają mózgi oraz drzewa
Gdy alkoholu pełne nieba
Pękają mózgi oraz drzewa