Jedno piwo chyba można 

Balon tego nie wykaże
Drugie piwo, czemu nie
Policjanci nie lekarze

Skrzynia biegów, kierownica
Jedno mu się z drugim myli
Palant jedzie samochodem
Uciekają wszyscy żywi

Stop hamulec, dodać gazu
To się zwykle tak zaczyna
Koniec jazdy na cmenntarzu
Łatwiej jechać, niż się wstrzymać

W samochodzie z wódką
Jest jak z prostytutką
Zaczynasz radośnie
A po wszystkim gówno

ref. Gdy alkoholu pełne nieba
Pękają mózgi oraz drzewa
Gdy alkoholu pełne nieba
Pękają mózgi oraz drzewa

Tak śpiewał Wołek Jan
O polskiej myśląc duszy
Ogólny nietrzeźwości stan
Na drodze wszystkich suszy

Lecz tu poety nie potrzeba
Gdy na jezdni problem taki
Gdy alkoholu pełne nieba
Pękają mózgi i zderzaki

ref. Gdy alkoholu pełne nieba
Pękają mózgi oraz drzewa
Gdy alkoholu pełne nieba
Pękają mózgi oraz drzewa


Jak to miło zagryźć setę 

Kiszonymi ogórkami
Napierdalać się z milicją
Rzucać w ZOMO kamieniami

Jak wspaniale przyjacielu
Nie wyjeżdżać za granicę
Jak cudownie za powielacz
Dostać pałą w potylicę

ref. Kwas jest żrący i wypali
Nawet bardzo tęgi mózg
Naród chce czerwonej gwiazdy
Krzyczy więc "komuno wróć"

Jak to miło mieć mikrofon
Przyczepiony za sedesem
Żeby zawsze mocz oddawał
Zgodnie z partii interesem

I jak fajnie żreć salceson
Jeździć tylko Trabantami
I w "Trybunie" co dzień czytać
Że UB-cja skończy z nami

ref. Kwas jest żrący i wypali
Nawet bardzo tęgi mózg
Naród chce czerwonej gwiazdy
Krzyczy więc "komuno wróć"

Fidel Castro, Breżniew, Stalin
Strach się rodzi, moc truchleje
Już niedługo pamięć krzyknie
Gierek z partią, partia Gierek

ref. Kwas jest żrący i wypali
Nawet bardzo tęgi mózg
Naród chce czerwonej gwiazdy
Krzyczy więc "komuno wróć"