1. Dzień zaczyna się o szóstej 

To jest u nas pierwsza zmiana
Bardzo trudno się obudzić
Trzeba zapić już od rana
A w południe to przychodzą
Ci, co mają lekcje w szkole
Mówią, że teraz religia
I potrzebne im jabole
O dziesiątej jest wesoło
Okoliczne prostytutki
Zamawiają po koszernej
Bo nie mogą już bez wódki
Zaraz po nich się zjawiają
Policjanci bardzo młodzi
Prosto z gwinta w gardła walą
To nikomu już nie szkodzi

Ref.:
To jest ciężka praca
Nie na moje zdrowie
Nocny "U Stefana"
Otwarty całą dobę
2. Tak pod wieczór tu się wtacza
Gruby z brodą jeden taki
Opowiada o powstaniach
On ciągle ma majaki
Wokół wszystko splajtowało
Ale my jeszcze nie
Naród wódą leczy dusze
Tak w kryzysie żyje się


Między porażką a zwycięstwem, 

rozumem a szaleństwem, granice, granice,
między pustynią a Arktyką,
głupotą a logiką, granice, granice,
między mężczyzną a kobietą,
między zabójcą a poetą,

Jak cienka tafla lodu, jak pajęczyny nić,
Granice, z którymi musisz żyć,
Jak kruchy kwiat na mrozie, jak tropikalny liść,
Granice, z którymi musisz żyć,

Między zwierzęciem a człowiekiem,
agentem a ubekiem, granice, granice,
między uczciwym a kanalią,
goździkiem a konwalią, granice, granice,
między sytością a głodem,
pomiędzy piekłem a Bogiem,

Jak cienka tafla lodu, jak pajęczyny nić,
granice, z którymi musisz żyć,
jak kruchy kwiat na mrozie, jak tropikalny liść,
granice, z którymi musisz żyć,

Pomiędzy Moskwą a Warszawą, Alaską a Kanadą,
między Afryką a Europą, geniuszem a idiotą,
pomiędzy diabłem a aniołem, burdelem a kościołem,
pomiędzy biednym a bogatym, anielskim a kosmatym,

Jak cienka tafla lodu, jak pajęczyny nić,
granice, z którymi musisz żyć,
jak kruchy kwiat na mrozie, jak tropikalny liść,
granice, z którymi musisz żyć.