Co mnie to obchodzi,
Że słońce wschodzi tam gdzie wschodzi
Co mnie to obchodzi,
Że zachodzi na zachodzie
Co mnie to obchodzi,
Że ktoś się umiera ktoś się rodzi
Co mnie to obchodzi
Ja na rozbitej płynę łodzi

Ja płynę
Ja płynę
Ja płynę
Ja płynę

Co mnie to obchodzi,
Że brud jest po to abym brodził
A brednie po to abym bredził
A śledź jest po to abym śledził
Co mnie to obchodzi,
Że słońce wschodzi tam gdzie wschodzi
Co mnie to obchodzi
Ja na rozbitej płynę łodzi

Ja płynę
Ja płynę
Ja płynę
Ja płynę

Co mnie to obchodzi,
Że ktoś się umiera ktoś się rodzi
Co mnie to obchodzi
Ja na rozbitej płynę łodzi

Ja płynę
Ja płynę
Ja płynę
Ja płynę


Gdy Polacy się rozkręcą

Piją wódkę jedzą mięso
Rzeźnia duże ma obroty
Przed świętami i w soboty

Jest cudownie i rodzinnie
W telewizji serial płynie
Są kolędy na kompakcie
Pieką ciasta wszystkie babcie

Nastrój wszędzie jest świąteczny
Dziś rodzinka kaca leczy
U sasiadów brak nastroju
Bo ich syn się zabił w woju

Idą świeta idą święta
W rzeźni kwiczą już zwierzęta
Bombki wiszą na choince
Wszyscy w domu zjemy szynkę

Idą święta idą święta
Każdy myśli o prezentach
Tata został Mikołajem
Bo już forsy nie miał wcale

Wozi worki po mieszkaniach
I do pensji tak dorabia
Mama się o niego martwi
Bo ma w domu wannę karpi

Gwiazdka świeci śnieżek prószy
I na sankach marzną uszy
Tata karpia nam nie zabił
Bo Mikołaj ostro zapił